Zaginione–cudownie odnalezione. O dziełach sztuki z polskich muzeów, które wróciły do domu.

10 maja 2020

Burzliwa historia naszego kraju, z II wojną światową na czele, przyniosła niemałe zawirowania w kwestii zaboru mienia, w tym cennych zbiorów muzealnych. Wiele z nich przepadło na zawsze w domach anonimowych właścicieli, niektóre bezpowrotnie zniszczono, nieliczne zostały odnalezione, zidentyfikowane i sprowadzone do Polski. Dowiedz się, które z bezcenne malowidła o niesamowitej historii  możesz dziś podziwiać w rodzimych muzeach.

Pomarańcze na tapecie

Żydowska sprzedawczyni pomarańczy, która wyszła spod pędzla znakomitego malarza Aleksandra Gierymskiego to ten przykład obrazu, którego okoliczności odzyskania przyprawiły opiekunów sztuki o szybsze bicie serca. Słynna Żydówka z pomarańczami, zwana również Pomarańczarką, to jedno z 2 dzieł  XIX-wiecznego artysty, które przedstawiają codzienną scenkę rodzajową obserwowaną przez malarza w rodzinnej Warszawie lat 80. To dwa bliźniaczo podobne oleje na płótnie pokazujące kobietę z cytrynami i kobietę z pomarańczami, z których tylko Żydówka z owocami koloru zachodzącego słońca trafiła z powrotem do zbiorów narodowych. Handlarka, będąca własnością Muzeum narodowego w Warszawie od 1928 roku, przepadła w czasie II wojny światowej, by w 2010 roku pojawić się na jednej z aukcji pod Hamburgiem za mocno zaniżoną cenę 4 400 euro. Jak się okazało, po wojnie obraz trafił w ręce niemieckiego kolekcjonera dzieł sztuki, który po jego śmierci odziedziczyła wnuczka. Ileż zabiegów musiało uczynić państwo polskie, by odzyskać dzieło, tego nikt do końca nie wie, oprócz samych zainteresowanych. Ostatecznie własnym sumptem Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przy pomocy Fundacji PZU, sfinansowało i sprowadziło dzieło do kraju. Dziś oczom niedowiarków w powodzenie akcji i zwykłym miłośnikom piękna z niebanalną historią, w Muzeum Narodowym w Warszawie ukazuje się TA Pomarańczarka w pełnej krasie. Domysły na temat ceny, jaką zapłacono za okaz, do dziś rozpalają wyobraźnię znawców tematu. Zatem ta realistyczna scenka z ubogiej skądinąd, dzielnicy stolicy, to obecnie jedno z najcenniejszych dzieł w zasobach muzealnych Polski, którego wartość tkwi nie tyle w geniuszu malarskim, ile w  opowieści o zwycięstwie nad przeciwnościami losu.

 

Madonna pod jodłami to lipa?

Ten olejny obraz autorstwa XVI-wiecznego malarza, renesansowego Lucasa Cranacha Starszego ma równie fascynujące dzieje co kobieta z owocami. Olejne dzieło przedstawia Marię, która na kolanach trzyma maleńkiego Jezusa, bawiącego się kiścią winogron. Nad matką z dzieckiem pochylają się brzozy oraz tytułowe jodły. Wytwór malarski Cranacha ma za sobą liczne podróże–z wrocławskiej katedry trafił w ręce hitlerowców przechowujących go w Henrykowie i w Kłodzku, by po wojnie wrócić do stolicy Dolnego Śląska. Pęknięty na dwie części wymagał licznych prac konserwatorskich. To uszkodzenie stało się symbolem wydarzeń, które nastąpiły w kolejnych latach.  Naprawy podjął się ksiądz Siegfried Zimmer, pracownik Muzeum Archidiecezjalnego, który przy okazji zlecił wykonanie kopii dzieła. Kiedy w 1947 roku zmuszono go do opuszczenia Wrocławia, bezprawnie podmienił obrazy, by następnie sprzedać go antykwariuszowi. Nieświadoma niczego wrocławska katedra, która była dumna z posiadania nietuzinkowego malowidła, w latach 60’ musiała boleśnie skonfrontować się z rzeczywistością. W 1961 roku Daniela Stankiewicz, polska konserwator poddała w wątpliwość oryginalność obrazu. Niestety ówczesna władza komunistyczna zbagatelizowała tę informację i nie podjęła żadnych działań mających na celu odzyskanie go. Dopiero 18 lipca 2012 roku Madonna pod jodłami  dzięki inicjatywie polskich władz, została przekazana przez szwajcarski kościół  archidiecezji wrocławskiej.

Te dwa obrazy mają za sobą burzliwe dzieje powrotu do Polski. Jest jeszcze cała masa dóbr odzyskanych, które przypadkiem lub za sprawą dobrej woli właścicieli trafiły do rodzimych muzeów. Wystarczy wspomnieć, chociażby Orszak Witolda Wojtkiewicza, Portret Damy Melchiora Geldorpa, czy Dziewczynkę z kanarkiem Leopolda Löfflera. Miejmy nadzieję, że luka po całej liście dzieł utraconych zostanie wkrótce wypełniona, by móc cieszyć miłośników sztuki, którym nieobca patriotyczna nuta.

read also

Galeria sztuki

Galeria sztuki online – sztuka ubrana w nowe technologie.

Sztuka już dawno przestała być obecna wyłącznie w zamkniętych muzeach o określonych współrzędnych geograficznych. Powierzchnia wystawiennicza zaczęła wychodzić poza mury budynków, a ekspresja twórcza młodych artystów coraz chętniej znajduje swoje miejsce w galeriach handlowych, na…

Zalety i wady dostępności sztuki online

Współcześnie możemy obcować ze sztuką na najróżniejsze sposoby. Można tworzyć ją samodzielnie, odkrywać jej tajemnice na blogach o sztuce czy poznawać jej różne oblicza w galeriach. Tych ostatnich nie trzeba jednak odwiedzać osobiście – z…

Luxusowa sztuka we Wrocławiu

Podążając szlakami wrocławskiej sztuki, głównie lokalnych galerii, trafiłam na coś, co szybko przykuło moją uwagę. Szukam, czytam, wertuję materiały. Grupa Luxus i jej działalność, bo o niej mowa, to niecodzienne zjawisko na kulturalnej mapie polskiej…